wtorek, 22 grudnia 2009

Z narzeczeńskiego podwórka

Na samym początku ośmielę się postawić tezę, której świadomość doszła do mnie niedawno.
Drogie Panie: nie jesteście trudne do zrozumienia tak jak ogółowi mężczyzn się wydaje. Nie są prawdą pogłoski o pochodzeniu z dwóch różnych planet. Pochodzimy z tego samego podwórka, tej samej huśtawki, tej samej piaskownicy.
Ja jako przedstawiciel płci męskiej śmiem stwierdzić, że my mężczyźni nie potrafimy Was słuchać. Wiele komunikatów nam przekazujecie, czy to wprost, czy też zawoalowanych, lecz odczytywanie ich często jest podobnie trudne jak nauka hebrajskiego. Nie twierdzę też, że słuchanie wystarczy do pełnego szczęścia w relacji z Kobietą, lecz od czegoś trzeba zacząć, jeśli rodzina ma być wspólnotą, a nie rywalizacją.
Panowie, słuchajcie swoje Kobiety!

7 komentarzy:

  1. Święta prawda - te słowa o słuchaniu :-)
    Jest ono bardzo ważne - twierdzę, że istotne dla obu stron :-)
    Mamy dwoje uszu a jedne usta, by dwa razy więcej słuchać niż mówić ;-)

    PS: Oczywiście łacina w linku musi być! :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Należysz do rzadkiego grona męskich unikatów, którzy nie tylko dostrzegają wartość i potrzebę słuchania kobiety - ale potrafią to robić!!! I są dla niej - słuchając i (co o wiele trudniejsze, wymagające wysiłku, wytężonej pracy nad sobą) - SŁYSZĄC to, co mówi. Bo samo słuchanie, bez słyszenia - to zbyt mało. I zgadzam się z poprzedniczką - to obowiązuje dwie strony :):):)To moje ostatnie odkrycie - jak zaczęłam sama słuchać, okazało się, że facet też czasem powie coś sensownego;p Pozdrawia Dzik;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja swego czasu myślałam, że umiem słuchać i pewnie tak było, ale gdy zaczęłam być słuchana przez Narzeczonego, sama musiałam na nowo się tego uczyć. Dziękuję Ci! Kobiety czesto, z góry zakładając, że będą niezrozumiałe, nie mówią do końca o co chodzi. A to wszystko, jak piszesz Jacku, jest rzeczywiście do pojęcia. Tylko też same kobiety muszą się postarać, aby zachciało im się wyjaśniać. Brawo za odważne i ważne stwierdzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyjaśniać... nie koniecznie... Gdy mężczyzna odpowiednio długo słucha to sam zrozumie o co chodzi :) ważne aby nie denerwować się ale słuchać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i odwrotnie- Panie, słuchajcie swoich Mężczyzn! Nie wymagajcie od nich empatii, słuchania i świętej cierpliwości same często tego nie przestrzegając. I nie wykorzystujcie tego, że Wasi Mężczyźni Was słuchają w egoistycznych celach. A Panowie- bądźcie czujni, ufajcie swoim Kobietom, ale nie czyńcie z Nich Bogiń, których zachcianki jesteście zobowiązani spełniać i którym boicie sie powiedziec, co Wam nie pasuje. Nie idealizujcie swoich Kobiet i relacji z Nimi w strachu, że w przeciwnym razie Was zostawią, bo nie o to chodzi w związku. Obie strony- po prostu módlcie się o prawdziwą mądrość w Waszych relacjach. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre słowa :) dzięki :)

    szczególnie, że strach często paraliżuje relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Strach nie jest dobrym doradcą w związku. Przede wszystkim chyba trzeba siebie zapytać, skąd ten strach, co jest jego przyczyną. Bo przecież prawdziwa miłość usuwa strach. Jeśli boimy się odrzucenia i stąd bierze się nasz strach w związku, co dalej prowadzi do tego, że staramy się zw wszelką cenę przypodobać drugiej osobie, no to nie tędy droga. :)

    OdpowiedzUsuń